Resident Evil 5 jest kolejną odsłoną cyklu wirtualnych horroroacute;w, znanego w Japonii pod nazwą Biohazard. Kraj Kwitnącej Wiśni został wymieniony dlatego, iż właśnie z niego wywodzi się elektroniczno-rozrywkowa firma Capcom, odpowiedzialna za całą wspomnianą serię. Chociaż za bdquo;piątkąrdquo; stoi Jun Takeuchi, a zatem ojciec sagi RE (jak roacute;wnież marki Onimusha), to nowy epizod dość wyraźnie roacute;żni się od swoich poprzednikoacute;w.
Przede wszystkim dalekowschodni developerzy zrezygnowali ze statycznej kamery, prezentującej bieg wydarzeń niczym w archaicznych pecetowych produktach spod znaku Alone in the Dark. Teraz postać głoacute;wnego bohatera obserwujemy z tyłu, czyli dokładnie tak samo, jak w typowych troacute;jwymiarowych grach akcji. Pewnej zmianie uległo także środowisko, ponieważ zwiedzamy m.in. osadę pośroacute;d piaskoacute;w pustyni w ciągu dnia. Rzecz jasna kluczowym elementem zabawy pozostał strach, powodowany najczęściej przez rozmaite maszkary. Standardowo protagonista dysponuje szeregiem roacute;żnych rodzajoacute;w broni, aby moacute;c bezproblemowo radzić sobie z przeważającym liczebnie przeciwnikiem ndash; arsenał obejmuje np. dość długi noacute;ż a la Rambo i klasyczny pistolet.